Zdrowa żywność

Kobiece ciekawostki o zdrowym jedzeniu

Pomidor, czy keczup…?

Tak naprawdę nie stawiamy fundamentalnego pytania: co było najpierw pomidor, czy keczup? Wszak każdy blondyn wie, że chronologicznie rzecz ujmując najpierw był pomidor, potem sok lub przecier pomidorowy, a na końcu kechup. No więc o co chodzi? Stawiamy pytanie co jest lepiej przyswajalne dla organizmu: pomidor, czy przecier, a więc i keczup? „Oczywiście pomidor!” – pomyślisz. Na dodatek przecier powstaje w wyniku gotowania pomidorów, co sprawia, że biedny pomidor zostaje ogołocony ze składników odżywczych.

Rzeczywiście, część z nich ginie. Okazuje się jednak, że i tak nasz organizm nie jest w stanie przyswoić ich wszystkich. Natomiast jedna z najważniejszych substancji zawartych w pomidorze, a mianowicie likopen pozostaje w nim pomimo gotowania. Likopen należy do grupy antyoksydantów, czyli antyutleniaczy, które absorbują z organizmu tzw. wolne rodniki sprzyjające powstawaniu nowotworów.

A zatem chociaż zdrowo jest zjeść świeżego pomidora chociażby z uwagi na dużą zawartość witaminy C to jednak nie należy pomniejszać wartości przecieru pomidorowego albo keczupu. Chyba, że ten ostatni wzbogacony został o … konserwanty!
Kiedy więc następnym razem będziesz robić kanapkę z pomidorem nie zapomnij polać go keczupem. Smacznego.

Więcej ziemniaków!

Brzmi to dość radykalnie zważywszy na powszechne przekonanie, że ziemniaki tuczą. Jednakże fakty mówią co innego, bo to bardzo zdrowa żywność, a o tym można poczytać na stronie: http://pomoglo.pl/pozegnanie-z-fast-foodem/.

Ziemniaki trafiły do Europy z Ameryki Południowej w 1565 roku. Podobno kwiatami ziemniaka upiększali swoje stroje Ludwik XVI i Maria Antonina. Ziemniaków używali w lecznictwie aptekarze. Jednak w jadłospisie Europejczyków znalazły sie dużo później.

W XX wieku ziemniaki stanowiły podstawowy składnik naszego pożywienia. W epoce walki z nadwagą ziemniaki niesłusznie cieszą się mniejszą sympatią. Zawierają przecież dużą zawartość witaminy C, wszystkie witaminy z grupy B, potas, fosfor i magnez, a ponadto części białka tzw. aminokwasy egzogenne, czyli takie, które nie są syntetyzowane przez organizm ludzki i muszą być dostarczone w pokarmie. Obiadowa porcja ziemniaków (ok. 200g) zaspokaja połowę dziennego zapotrzebowania organizmu na witaminę C i jedną trzecią zapotrzebowania na potas.

No ale co z tą nadwagą?
To nie ziemniaki są winne, ale sposób ich przyrządzania. I tak na przykład to nie ziemniaki tuczą, ale tłuste, zawiesiste sosy, którymi są polewane. Ponadto ziemniaki gotowane są mniej kaloryczne niż np. makaron, nie mówiąc już o frytkach i chipsach. Porównajmy ilość kalorii w 100g produktu:

  • ziemniaki gotowane – 65 kcal
  • ryż – 135 kcl
  • makaron – 150 kcal
  • frytki – 250 kcal
  • chipsy – 540 kcal

Mamy więc odpowiedź co tak naprawdę tuczy!

Z ostatniej chwili
Jak wynika z badań przeprowadzonych ostatnio w Wielkiej Brytanii ziemniaki gotowane zawierają substancje przeciwdziałające powstawaniu nadciśnienia tętniczego.

Oczywiście jak we wszystkim, tak i w jedzeniu zimniaków konieczny jest umiar, ale przemyślenie swojego stosunku do ziemniaków to gra warta świeczki, ponieważ nadciśnienie to problem dotykający ponad 8 mln Polaków!
Gotując ziemniaki pamiętajmy jednak, żeby ich nie przesolić bo taka kuracja mija się z celem( nadmiar soli w organizmie podnosi ciśnienie krwii).

Jaką wodę pić?

Butelka wody stała się symbolem zdrowego stylu życia. Warto jednak zdawać sobię sprawę z tego, że woda wodzie nierówna.

Zalety dobrej wody są oczywiste: Nawilża organizm, reguluje temperaturę ciała i ciśnienie tętnicze, odżwia narządy wewnętrzne, usuwa produkty przemiany materii.
Regularne picie wody sprawia, że skóra staje się sprężysta, lepsza jest kondycja włosów i paznokci; lepiej pracuje przewód pokarmowy. Zwiększa się odporność organizmu i poprawia koncentracja; niekiedy mijają uporczywe bóle głowy.

Pytanie nie brzmi więc czy pić wodę, ale jaką wodę wybrać. Na początek warto przeczytać skład na etykiecie. Wody różnych producentów, pochądzą z różnych źródeł, różnią się więc zawartością pierwiastków mineralnych oraz ich stężeniem.

Rodzje wód

  • naturalne wody mineralne(z podziemnych źródeł, mają stały skład chemiczny i dzielą się na nisko-, średnio- i wysokozmineralizowane),
  • mineralne wody mieszane (wymieszane wody z różnych źródeł),
  • naturalne wody źródlane (pochodzące z płytszych warstw wodonośnych, słabo zmineralizowane, zawierające przede wszystkim sole wapnia i magnezu),
  • wody stołowe mineralizowane (czysta woda z dodatkiem związków mineralnych).

Najlepiej codziennie sięgać po naturalne wody źródlane, ponieważ zawierają umiarkowaną kompozycję minerałów.

Pierwiastki, których wody butelkowane zawierają najwięcej, to: magnez (reguluje pracę serca i układu krążenia,wpływa na pracę systemu nerwowego), potas (obniża ciśnienie tętnicze, utrzymuje prawidłowy stan serca), wapń(budulec kości i zębów, umożliwia pracę serca i mięśni). W mniejszych ilościach występują: fluor (odpowiedzialny za jakość zębów), jod, mangan, żelazo, miedź, kobalt i cynk (wchodzą w skład płynów ustrojowych organizmu), chlorki (regulują pH krwi). Niektóre wody zawierają dużo sodu – pierwiastka, którego powinniśmy w diecie unikać.
Jego nadmiar przyczynia się do podwyższenia ciśnienia krwi. Osoby z nadciśnieniem powinny pić wodę z niską zawartością sodu. Z dostępnych obecnie na rynku wód najlepsze wydają się więc Primavera i Vitalinea za źródła w Aleksandrii i Dobrawa z Jury Krakowsko – Częstochowskiej – zawierają bowiem mniej niż 2mg sodu na litr.

A co z wodą gazowaną?

Wprawdzie gazowana szybciej gasi pragnienie, ale podrażnia żołądek, może też powodować wzdęcia, jest więc niewskazana dla osób cierpiących na schorzenia układu pokarmowego. Na co dzień lepiej pić wodę niegazowaną.